Za co lubimy galerie handlowe?

Szeroka oferta sklepów zlokalizowanych w jednym miejscu,  restauracje i punkty usługowe,  czyste i bezpieczne pasaże, coraz ciekawsza architektura i spotkania ze sztuką – to tylko niektóre powody, dla których polubiliśmy centra handlowe.Według firmy badawczej Market Side, opublikowanych przez Rzeczpospolitą, w 2010 roku statystyczny Polak z dużego miasta 12,3 razy w roku chodzi na niespożywcze zakupy do centrum handlowego. Raz na dwa, trzy tygodnie chodzi tam co dziesiąty ankietowany, a częściej niż raz w tygodniu 6 proc. ankietowanych. Co czwarty dorosły mieszkaniec miasta korzysta z oferty centrów handlowych raz na pół roku lub rzadziej, a 9 proc. wcale nie robi tam zakupów.
Czy można więc nie lubić centrów handlowych? Raczej nikomu nie szkodzą, dają miejsca pracy, w wielu miastach to centralny punkt do którego w niepogodę wybieramy się chętniej niż do parku na spacer. Coraz częściej galerie handlowe stają się też miejscami małej kultury i rozrywki, organizują koncerty, wystawy i inne wydarzenia z pogranicza kultury i sztuki. Biorąc więc pod uwagę, że większość z nas bardzo sporadycznie bywa np na wystawach sztuki to chociaż tutaj możemy „przy okazji” mieć z nią styczność.
Do tego dochodzi aspekt centralizacji dystrybucji produktów i usług. Idąc kupić ubrania, mogę przy okazji wstąpić do fryzjera a wychodząc kupić coś na kolację. Wszystko w jednym miejscu, bez potrzeby biegania po mieście od sklepu do sklepu czy szukania miejsc parkingowych.
A Ty za co (nie)lubisz centra handlowe?

Wstydliwy fast food w centrum handlowym

Jeśli przechodząc koło strefy gastronomicznej w centrum handlowym spotkaliście przypadkiem znajomego z pracy, który pochłaniał hamburgera z frytkami, chociaż w biurze jada tylko zdrowe sałatki, to znaczy, że nowe zjawisko społeczne zatacza coraz szersze kręgi.

Zamiłowanie do fast foodów w połączeniu z modą na zdrowe odżywanie spowodowało, że coraz więcej osób zaczęło jadać kaloryczne posiłki, ukrywając swoją przypadłość nawet przed członkami rodziny i przyjaciółmi. Potajemnie wymykają się z domów i jadą prosto do fast foodów. Społeczna presja na niezdrowe jedzenie sprawiła jednak, że nie lubimy się przyznawać do pałaszowania podwójnej porcji frytek.

Jak wynika z sondażu TNS OBOP przeprowadzonego na zlecenie ENEL-MED, bary szybkiej obsługi działają jednak niezwykle prężnie. Okazało się, że fast foodów wcale nie jemy mniej – jedynie rzadziej się do tego przyznajemy. 80% mieszkańców największych polskich miast przyznało się (anonimowo), że zdarza im się jeść fast foody. 10% robi to co najmniej raz w tygodniu i w grupie tej dominują mężczyźni. Bogaty wybór fast foodów oferują także centra handlowe, w których bardzo często znajdują się tzw. food courty, czyli wydzielone strefy gastronomiczne. Oczywiście bary szybkiej obsługi to nie jedyne propozycje gastronomiczne w ramach centrów handlowych,  jednak trudno dzisiaj o galerię, w której brak takiej oferty.

Niewykluczone, że zjawisko ukrywania się z hamburgerem będzie stawało się coraz powszechniejsze wraz ze wzrostem świadomości o zdrowym żywieniu, choć niewykluczone też, że to tylko chwilowa moda.  A Tobie zdarzyło się już takie podjadanie w ukryciu przed bliskimi? A może wybierasz się do fast foodu bez wyrzutów sumienia i  przekąski podczas zakupów to dla Ciebie standard?

Centrum Handlowe Warszawa

Najwięcej centrów handlowych, w tym także wielkopowierzchniowych i ekskluzywnych galerii handlowych, znajduje się w stolicy kraju. Warszawa jest największym miastem w Polsce, więc sam fakt, że posiada najbogatszą ofertę handlową nie powinien nikogo dziwić. Można się więc pokusić o określenie naszej stolicy mianem „Centrum Handlowe Warszawa”. Na szczególną uwagę zasługuje natomiast fakt, że spośród 5 największych galerii handlowych w Polsce, aż 3 znajdują się właśnie w jednym mieście. Arkadia (I miejsce), Wola Park  (IV miejsce)  i Blue City (V miejsce)  to największe galerie handlowe, wszystkie zlokalizowane w Warszawie. W całym kraju znajdują się tylko 2 kompleksy, które mogą podjąć rywalizację z tymi gigantami: to łódzka Manufaktura i wrocławska Magnolia Park.  Niewiele mniejsze od Arkadii, Wola Parku i Blue City są także:

- Złote Tarasy (64 000 m2 i 200 sklepów),

- Galeria Mokotów  (60 000 m2 i 270 sklepów),

- Centrum Handlowe Promenada (60 000 m2 i 180 sklepów),

- Centrum Handlowe Targówek (50 000 m2 i 140 sklepów).

Do nieco mniejszych obiektów, ale również chętnie uczęszczanych przez mieszkańców stolicy należą jeszcze:

- Centrum Handlowe Klif

- Sadyba Best Mall

- Factory Ursus

- Millenium Plaza

- Galeria Metro Bis

- Europlex

- King Cross Praga

Czytaj dalej

Arkady Wrocławskie

Arkady WrocławskieMiło nam poinformować, że nasza baza galerii powiększyłą się o kolejną galerię. Tym razem są to Arkady Wrocławskie czyli jedna z ciekawszych galerii handlowych we Wrocławiu. Największą ciekawostką jest chyba olbrzymie akwarium z umieszczoną w nim rafą koralową, w której pocziwiać można dziesiątki kolorowych ryb wystepujących w ciepłych morzach oraz nawet kilka okazów małych rekinów :)

Pobić rekord w galerii handlowej

Galerie handlowe są doskonałym miejscem na organizacje różnych wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych – koncertów, wystaw, warsztatów i flash mobów. Ostatnio naszą uwagę przykuł także konkurs, w którym główną nagrodą było nurkowanie z rekinamiw wielkim akwarium. Dzisiaj piszemy o niecodziennych  rekordach, z którymi śmiałkowie mierzyli się  w centrach handlowych.

1. Jimi Hendrix i gitarzyści

30 kwietnia tego roku pod Focus Mall Zielona Góra zgromadziło się 281 gitarzystów.  Wszyscy razem  jednocześnie zagrali „Hey Joe” Jimiego Hendrixa.  Całość „Gitarowego Mostu do Rekordu Guinnessa” energetycznie napędzali Zbigniew Adamczak i Jarosław Marek Sobański  (w roli konferansjera) z kabaretu Słuchajcie. Nigdy pod żadna galerią nie spotkało się tyle osób z gitarami. To było prawdziwe oblężenie centrum przez amatorów muzyki.

2. Długość dźwięku fortepianu

W 2010 roku w Centrum Handlowym Alfa w Gdańsku, został ustanowiony nowy rekord Guinnessa w kategorii „Najdłuższy koncert fortepianowy na świecie”. Rekord należy do Romualda Koperskiego, który grał przez 103 godziny i 8 sekund. Dotychczasowy rekord (101 godzin i 7 minut) należał do Węgra Charlesa Brunnera. Wyczyn był tym trudniejszy, że ciągu 4 godzin nie wolno było powtórzyć żadnego utworu, a przerwy między nimi nie mogły wynosić więcej niż 30 sekund.

3. Witając słońce

Nie brakuje także innych pomysłów na bicie rekordów. Próbę pobicia rekordu Guinnessa w grupowym ćwiczeniu jogi podjęto w Łodzi. Przed centrum handlowym Tulipan pod koniec czerwca zebrało się w  80 osób. To jednak nie wystarczyło, ponieważ do pobicia rekordu  potrzebnych jest aż 251 chętnych. Zebrani mieli do wykonania zestaw asan „Powitanie Słońca„. Organizatorem spotkania była Akademia Body Mental, która chce spróbować pobić rekord w następnym roku.

Brałeś kiedyś udział w biciu rekordów Guinnessa? Jaki rekord chętnie byś pobił?

Najstarsze centrum handlowe w Polsce

Pierwsze ośrodki handlu powstawały w Polsce jeszcze w czasach średniowiecza, np. w Krakowie. W miejskich kramach, znajdujących się w centralnym punkcie krakowskiego Rynku Głównego, handel kwitł już w XIII wieku. W dzisiejszych Sukiennicach nadal znajdują się liczne stoiska, sklepy i kawiarnie, lecz ich obecny kształt w niczym nie przypomina dawnych kramów sukiennych. Nie jest to też miejsce codziennych zakupów mieszkańców miasta, a raczej turystyczna atrakcja.

Nowoczesne centra handlowe, podobne do tych, w których dzisiaj robimy zakupy, zaczęły powstawać w Polsce w XX wieku, a za najstarszą galerię handlową w Polsce uznaje się katowicki Supersam. Projekt hali to dzieło Lucjana Sikorskiego z Wydziału Budownictwa Naziemnego magistratu, natomiast projekt konstrukcji stalowej hali – prof. Stefana Bryły ze Lwowa. Przed II Wojną Światową hala była największym tego typu obiektem w Polsce, miała 121 metrów długości, 39,5 szerokości, 16 wysokości. Dwukondygnacyjne centrum handlowe mieściło aż 408 stoisk, a więc z powodzeniem mogłoby konkurować nawet z powstającymi w ostatnich latach galeriami handlowymi. Na zewnątrz znajdowały się jeszcze inne sklepy, punkty usługowe oraz urząd pocztowy. Hala była ulubionym miejscem zakupów katowiczan i mieszkańców regionu. W dni targowe odwiedzało ją 10 000 osób.

Budowa Supersamu zakończyła się w 1936r. a jego wygląd zmienił się znacząco przez ostatnie 70 lat. Niestety dzisiaj hala podzielona jest ściankami działowymi, znajduje się tu kilkanaście sklepów i supermarket. To centrum handlowe, które utraciło już swoją pozycję i dawną świetność. Jest jednak jeszcze szansa, że Supersam odzyska swój dawny prestiż. Zapowiedziany jest remont, który zmieni halę w szklaną galerię handlową, wyższą o trzy kondygnacje.

Czy nowa, odświeżona hala stanie się znowu ulubionym miejscem zakupów mieszkańców Katowic i okolicznych miast?

Galerie czy bazary?

Galerii i centrów handlowych przybywa w Polsce z każdym rokiem, a kolejne są jeszcze w budowie. Wbrew temu co mówią jednak przeciwnicy tego typu obiektów, bazary i targowiska nie upadają z powodu istnienia wielkopowierzchniowych obiektów handlowych i  również maja się dobrze. Z danych GUS wynika, że bazarów i targowisk działających na stałe jest wciąż ponad 2,2 tys. Do tego jeszcze 7 tys. sezonowych. Pomimo sieci handlowych (super-, hipermarketów i diskontów), które powstają w coraz mniejszych miastach, przywiązanie konsumentów do bazarów i targowisk jest bardzo duże. Polacy kupują na bazarach znacznie więcej niż większość mieszkańców UE. Bazary kojarzą się ze świeżymi  towarami bezpośrednio od producentów, co ma szczególne znaczenie np. przy zakupie żywności. Dyskonty i supermarkety kuszą natomiast niskimi cenami. Czy konsumenci muszą dokonać wyboru między tymi dwiema formami zakupów? Czytaj dalej

Powstanie jedna z najładniejszych galerii?

Niedawno pisaliśmy o najładniejszych galeriach handlowych w Polsce, które  wyróżniają się spośród masy podobnych do siebie obiektów handlowych. Wygląda na to, że rośnie dla nich konkurencja. Czy powstająca właśnie w Kielcach nowa galeria handlowa będzie wyjątkowym dziełem architektonicznym? Wybierzcie się w wirtualny spacer po Galerii Korona:

Galeria Korona będzie miała trzy kondygnacje, na których pomieści 140 lokali handlowo-usługowych. Kawiarnie i restauracje  mają być zlokalizowane  na wszystkich poziomach. Na najwyższej kondygnacji znajdzie się ogródek gastronomiczny z rozległym widokiem na całe centrum handlowe,  którego wnętrze ma być bardzo jasne, miedzy innymi dzięki światłu dziennemu. Poszczególne kondygnacje mają tworzyć tarasy widokowe. Mieszkańców Kielc ma zachwycić także fontanna ze współczesną rzeźbą, nastrojowa kawiarnia z zewnętrznym tarasem, kamienne siedziska, architektura zieleni oraz wzór graficzny posadzek. Czy to uczyni Galerię Korona jednym z najładniejszych centrów handlowych w Polsce? Dowiemy się najprawdopodobniej pod koniec 2011 roku, kiedy zostanie oficjalnie otwarta dla klientów.

 

Festiwal Zakupów?

Każdy z nas słyszał z pewnością o festiwalach muzycznych, teatralnych i filmowych. Czy istnieją jednak  festiwale, podczas których główną rozrywką jest polowanie na przecenione rzeczy? Taka właśnie impreza miała miejsce w tym roku w Stambule. İstanbul Shopping Fest (przełom marca i kwietnia) to  przedsięwzięcie, które jest wynikiem wspólnego działania Ministerstwa Kultury i Turystyki Turcji, wielu organizacji publicznych i sektora prywatnego. Podczas festiwalu amatorzy zakupowego szaleństwa przez 40 dni i 40 nocy (!)  korzystali z ofert przygotowanych przez największe i najbardziej znane centra handlowe Stambułu.

Atrakcyjne oferty cenowe i rabaty sięgające 50% ceny wyjściowej to podstawowa atrakcja czekająca na mieszkańców miasta, ale przede wszystkim turystów tłumnie przybywających do miasta. W festiwalu udział wzięły nowoczesne centra i galerie handlowe oraz słynne zabytkowe targowiska i bazary Stambułu m.in. chętnie uczęszczany przez turystów Kryty Bazar. Oprócz atrakcyjnych cen podczas Festiwalu Zakupów nie zabrakło także ciekawych wydarzeń kulturalnych – koncertów, imprez i ulicznych występów.

Pomysł stworzenia Festiwalu Zakupów nie jest jednak nowatorskim pomysłem Stambułu. Tę tradycję  rozpoczął Dubaj. Pierwsza taka impreza miała miejsce 15 lutego 1996 roku. Z początku Dubajski Festiwal Zakupów miał być imprezą czysto handlową, zaskoczył jednak nawet swoich twórców.  Z czasem przeobraził się w złożony produkt turystyczny idący w parze z nowoczesnym wizerunkiem Dubaju i na stałe wpisał się do harmonogramu miejskich wydarzeń – angażując do zakupów mieszkańców miasta i tłumy turystów przybywających tutaj z każdego zakątka świata.

Jak myślicie, czy moda na Festiwale Zakupów przyjdzie także do Polski?

Galerie handlowe na wesoło

Galerie handlowe, supermarkety i zakupy stały się już stałym i nieodłącznym elementem miejskiego życia. W centrach handlowych kręcone są filmy (np. „Galerianki”), odwiedzają je znani wokaliści, zespoły muzyczne, pisarze oraz artyści. Wydarzenia realizowane w galeriach komentuje lokalna prasa a socjolodzy badają nowe zjawiska społeczne, jakie są udziałem centrów.

Nic dziwnego, że tak popularnego tematu nie odpuszczają także Ci, którzy lubią wywoływać śmiech i zarażać swoją radością i obserwacjami  innych. Na temat centrów handlowych powstaje coraz więcej skeczów znanych i lubianych kabaretów.  Chyba najbardziej znanym jest skecz kabaretu Ani Mru Mru pod tytułem „Otwarcie hipermarketu”:

Czytaj dalej

Zakupy ze stylistą

Wygląd zewnętrzny staje się coraz ważniejszym elementem tożsamości człowieka, ma także istotny wpływ na jego własne samopoczucie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Strój, fryzura, dodatki świadczą np. o statusie majątkowym, ale jest to także sposób na prezentację samego siebie i pokreślenie tych cech (zarówno fizycznych, jak  i osobowościowych), które są szczególnie istotne dla danego człowieka. Pojawia się też coraz więcej osób, które chcą w tej kwestii uzyskać opinię eksperta i na nowo przeanalizować swój wygląd i to,  jak jest on odbierany przez innych.  Jeszcze kilka lat temu swojego prywatnego stylistę miały tylko gwiazdy, dla których wygląd był i nadal jest elementem całego wizerunku i niejednokrotnie miał wpływ na zawodowy sukces lub porażkę.

Dzisiaj dbanie o własny wizerunek nie  ogranicza się tylko do wybranych osób ze świata show-biznesu czy polityki. Coraz więcej przedstawicieli różnych zawodów (handlowców, urzędników, lekarzy, ekonomistów i sekretarek)  podejmuje współpracę ze stylistą, traktując ją zarówno jako inwestycję w samego siebie, jak i formę relaksu i zabawy. Przy udziale kreatora wizerunku, stylisty, powstają wspaniałe metamorfozy, które  możemy oglądać na antenie  telewizji.

Bardzo popularny jest na przykład brytyjski program „Trinny i Susannah rozbierają Wielką Brytanię”. Program stał się tak popularny, że prezenterki zaczęły nawet odwiedzać inne kraje europejskie i Stany Zjednoczone. Wszędzie witane były entuzjastycznie przez tłumy kobiet, które zdecydowanie są częstszymi klientkami stylistów i ekspertów od wizerunku. Czytaj dalej

Ciekawe eventy w śląskich galeriach

Pisaliśmy już  o 5 najbardziej nietypowych wydarzeniach, które miały miejsce w centrach handlowych. Galerie nie spoczywają jednak na laurach i cały czas zaskakują odwiedzających nowymi pomysłami. Oto kolejne przykłady na to, że nie brakuje im pomysłowości i chęci do działania oraz wytrwałości w organizowaniu cyklicznych imprez. Tym razem naszą uwagę zwróciły imprezy organizowane na Śląsku.

1. Nurkowanie z rekinami (Arkady Wrocławskie)

O tym, że w Arkadach Wrocławskich znajduje się największe akwarium w mieście wiedzieliśmy nie od dzisiaj. Jednak nie spodziewaliśmy się, że któregoś dnia klienci galerii będą mogli w nim zanurkować. Trzech zwycięzców wakacyjnego konkursu Arkad Wrocławskich „Daj nura po nagrody” właśnie je odebrało. Zanurzenie się w akwarium oceanicznym galerii, w towarzystwie egzotycznych ryb, rekina, rafy koralowej i oczywiście w asyście instruktora nurkowania było dla zwycięzców tą wyjątkową nagrodą.

Dla widzów tego niezwykłego wydarzenia tez nie zabrakło atrakcji. Mogli brać udział w konkursach i quizach dotyczących nurkowania oraz wygrać sprzęt i akcesoria dla nurków. Czytaj dalej

Stacja „Galeria Handlowa”

Jaki jest najprostszy sposób, żeby działalność z sektora pożytku publicznego stała się rentowna? Jeśli to tylko możliwe – połączyć ją z biznesem. W przypadku dworców kolejowych udało się odnaleźć „złoty środek”, który będzie z korzyścią dla wszystkich. Inwestycje związane wyłącznie z komunikacją kolejową nie są już rentowne, jednak bardzo wiele takich obiektów potrzebuje funduszy, np. na remont budynków. W tej sytuacji z pomocą przychodzi działalność komercyjna. Połączenie dworców z galeriami handlowymi być może wydaje się trudnym do zrealizowania przedsięwzięciem, jednak korzyści takiej współpracy odniosą obie strony, a także podróżni-konsumenci, którzy w czasie oczekiwania na pociąg będą mogli zrobić zakupy lub skorzystać z usług do tej pory niedostępnych w klasycznych dworcach PKP czy PKS.

Na efekty takiej współpracy nie trzeba długo czekać. Już dzisiaj na terenie Polski powstało lub jest w budowie 38 obiektów łączących dworzec kolejowy lub autobusowy  z centrum handlowym. Obecnie trwa  np. komercjalizacja galerii handlowej, jaka powstaje w ramach przebudowy Dworca Centralnego w Warszawie. W części handlowej dworca powstanie najprawdopodobniej około  90 lokali, a swoje sklepy otworzą w nich zarówno polskie, jak i międzynarodowe marki. Rocznie przez Dworzec Centralny przewijają się 16 mln osób, a każda z nich jest potencjalnym klientem powstających tam sklepów. Dla porównania największa galerię handlową w Polsce – warszawską  Arkadię odwiedza 21 mln osób rocznie. Czytaj dalej

Ekskluzywni płacą więcej…

… czyli – od czego zależy wysokość czynszu w centrum handlowym?

Galeria handlowa skupia pod swoją marką kilkadziesiąt a czasem nawet kilkaset sklepów. Chętnych do sprzedaży swoich usług i towarów na terenie galerii handlowych nie brakuje – zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Takie nagromadzenie punktów handlowo-usługowych gwarantuje stałe zainteresowanie mieszkańców miasta bogatą i różnorodna ofertą sieci salonów i znanych marek. Ciągły ruch i przepływ klientów wpływają oczywiście korzystnie na obroty sklepów i rozpoznawalność zgromadzonych tam marek. Jednak każdy z działających punktów usługowych musi płacić regularne opłaty za możliwość korzystania z centrum handlowego, które nie należą do najniższych. Według danych firmy doradczej CB Richard Ellis miesięczny czynsz może wynieść nawet 400 zł za 1 m2. Najdrożej jest oczywiście w Warszawie – tutaj czynsze są najwyższe – wspomniane już 400 zł/m2. Nie wszyscy najemcy płacą jednak tak wysokie kwoty – dla porównania czynsze w Białymstoku nie przekraczają 71zł/m2, a w niektórych miejscach m2 kosztuje tylko 12 zł/m2. Oznacza to, ze różnica między najdroższym czynszem w Warszawie a najtańszym w Białymstoku jest aż 33-krotna! Od czego zależy więc kwota, jaką pobierają zarządcy centrów handlowych od wynajmujących powierzchnię dla swojego sklepu?

Według analityków CB Richard Ellis centra handlowe w Polsce dzielą się na dwa typy. Pierwszy – gdzie czynsze za wynajem lokali są bardzo wysokie, to tzw. galerie handlowe, w których występują marki luksusowe. W drugiej grupie centrów handlowych przeważają marki, który pozycja na rynku jest trochę niższa. Największa liczba centrów handlowych pierwszej grupy występuje w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu, gdzie odnotowano najwyższe ceny za wynajem m2. powierzchni handlowych. Drogie czynsze przyciągają marki, które same chcą uchodzić za ekskluzywne, natomiast inne sklepy wybierają centra handlowe z tańszym czynszem, dzięki czemu same mogą sprzedawać swoje towary w niższych cenach.

A Ty do jakiego typu centrum handlowego częściej się wybierasz? Wolisz galerie czy tańsze sklepy bez znanych marek?

Galerie, nie tylko handlowe

O tym, że sztuka może gościć w galerii handlowej pisaliśmy już wcześniej. Jednak czy może zawitać tam na stałe? Okazuje się, że jest to jak najbardziej realne. Jedną z pierwszych galerii, która postanowiła połączyć przyjemne z pożytecznym był poznański Stary Browar, stworzony w myśl koncepcji 50 50 zakładającej, że sztuka i komercja pod jednym dachem będą idealną mieszanką. Tak więc poznaniacy już od kilku lat mogą robić zakupy, w przerwie posłuchać np. koncertu fortepianowego, a później jeszcze wyciszyć się na silent party.

Na nietypowy pomysł połączenia sztuki z zakupami wpadła także Galeria Dominikańska. Trwająca obecnie przebudowa nie jest zwykłym remontem, który ma jedynie odświeżyć wygląd centrum handlowego. Do uczestniczenia w projekcie zaproszeni zostali artyści i studenci z wrocławskiej ASP. Ich prace oglądać można już dzisiaj  we wnętrzu galerii -  na ścianie pasażu nad poziomem +1 widoczne są prace wyłonione w konkursie przygotowanym przy współpracy z wrocławską ASP, wykonane przez studentów uczelni.

Wrocławskie ASP współuczestniczy w  aranżacji wnętrz Galerii Dominikańskiej. Co dosyć niezwykłe, działania modernizacyjno-restrukturyzacyjne prowadzone są bez przerywania pracy centrum – wszyscy klienci mogą obserwować przebieg trwających prac na bieżąco.  Odwiedzający galerię mogą już podziwiać nowoczesny i oryginalny charakter całkowicie odmienionej fontanny, podkreślony połączeniem żółto – bordowego kamienia sprowadzonego specjalnie  z Włoch.

Rzeźby i obrazy, można też oglądać na najwyższym piętrze galerii Agora w Bytomiu. Przeznaczona na nie została spora przestrzeń, gdzie po „trudzie” zakupów można wjechać windą i zmienić otoczenie na bardziej abstrakcyjne i artystyczne, co dobrze robi dla zmysłów po wyczerpującym rajdzie po sklepach ;)

Jesteśmy bardzo ciekawi, jak prezentować będzie się Galeria Dominikańska po zakończeniu prac. Zapraszamy także Was, do wpisywania galerii, którym Waszym zdaniem przydałby się taki lifting. Naszym zdaniem jest to dobry trend i choć trochę usprawiedliwia używania słowa „galeria” w nazwie centrów handlowych :) Czy każda „galeria handlowa” powinna mieć przynajmniej „kącik artystyczny”?